Menu

Kryzys w branży deweloperskiej, a mieszkań buduje się coraz więcej.

1 października 2018 - Bez kategorii

Od jakiegoś czasu, mówi się o kryzysie w branży deweloperskiej, który spowodowany jest głównie, coraz wyższymi kosztami budowy co przekłada się na wysokie ceny gotowych mieszkań. Wysokie ceny mieszkań sprawiają, że coraz trudniej znaleźć nabywcę. Deweloperzy z jednej strony narzekają, że rentowność projektów jest na coraz niższym poziomie, a mimo to budują coraz więcej. Jak jest właściwie prawda? Czy Polskie społeczeństwo jest tak bogate, że zakup 63 metrów w Warszawie za 570 tys. zł nie sprawia żadnych problemów? Czy deweloperzy rzeczywiście zarabiają niewiele na metrze kwadratowym mieszkania, a kolejne osiedla budują tylko po to, aby ludzie mieli gdzie mieszkać, osiągając niewielkie zyski? Brzmi to dość naiwnie, ale każdy, kto ma zdrowe oczy, to widzi, że gdyby faktycznie budowanie mieszkań się nie opłacało, to po co budowałoby się aż tak dużo? Największe firmy deweloperskie realizują po kilka projektów jednocześnie. Budują setki mieszkań w różnych miastach Polskich. Robienie czegoś, co nie pozwoli nam zarobić, jest działaniem nieprzemyślanym. Rozpoczynanie budowy, która nie pozwoli nam zarobić, a może jeszcze przynieść straty, jest działaniem niezrozumiałym. Zyski można wyprowadzić ze spółki np.: w formie kosztów. Zamiast płacić podatki, to można przychód wyprowadzić w formie wysokich premii. Spółka nie wykazuje oficjalnie zysków i narzeka, że nie zarabia nic na swojej działalności. Firma oficjalnie balansuje na granicy opłacalności i tak naprawdę może śmiało podnosić ceny bez jakiegokolwiek ekonomicznego uzasadnienia. Wykazywanie zysków wiąże się z koniecznością płacenia podatków i daje sygnał klientom kupującym mieszkania, że można się targować.
Wielu deweloperów stosują starą jak świat metodą zwiększania zysków polegającą na wliczaniu w metr kwadratowy mieszkania ceny zakupu działki po cenie rynkowej, a nie po cenie jej zakupu. Jeśli osiedle budowane jest przez dwa lata, to biorąc dynamikę wzrostu cen po 2 latach ziemia np.: w Warszawie może kosztować 10% więcej. Kupując działkę za 25 mln zł, zarabiają około 2,5mln. Zysk wliczany jest w cenę mieszkania, za które płaci klient. Dlatego też mało który deweloper rozpoczyna sprzedaż mieszkań na etapie rozpoczęcia budowy, a dopiero w trakcie, ponieważ ostatnie mieszkania sprzedają się z największym zyskiem. Na stronach www przy konkretnym mieszkaniu nie podają sztywnych cen, podają informację, że trzeba zapytać o cenę. Dlatego też tłumaczenia, że wysokie ceny gruntów pod budowę mają wpływ, coraz mniejszą ilość sprzedaży mieszkań nie jest logicznym wytłumaczeniem. Kryzys w deweloperce wygląda bardzo podejrzanie i pokazuje, ile tak naprawdę może mieć na celu pompowania zysków w czasie kiedy gospodarka ma się najlepiej. Sytuacja taka może się już więcej nie powtórzyć, co jest świetną okazją dla deweloperów. Prawdziwy kryzys w branży deweloperskiej może być dopiero przed nami. Może on mocno dotknąć całą branżę, zmuszając do sprzedaży mieszkań z 20-30% procentowym upustem, aby tylko się ich pozbyć i nie ponosić kosztów utrzymania. Tak naprawdę trzeba pamiętać, że ceny nie mogą być wyższe od możliwości finansowych potencjalnych klientów. Aktualnie cena np. 7500zł za metr kwadratowy jest nie do przyjęcia dla wielu młodych ludzi. Prawdziwy kryzys w branży jest bardzo blisko i pomału zaczyna być przekraczana granica bezpieczeństwa, która po pęknięciu sprawi, że straty w branży mogą być realne.

antykwariat internetowy leasing gdańsk firmy outsourcingowe warszawa studia magisterskie lubelskie drewniane place zabaw producent Podręczniki dla szkół Egzaminy maturalne Meble kuchenne Warszawa http://Iqmedycyna.pl implanty zębów warszawa Odszkodowania powypadkowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *