Czy w Polsce da się budować biznes na podstawie kapitał własny?

Wiele firm w Polsce realizuje projekty za pieniądze inwestorów czy kredyty bankowe. Coraz więcej przedsiębiorstw rozwija się na podstawie kapitał pochodzący ze sprzedaży akcji, obligacji czy innych papierów wartościowych. Model finansowania wielu przedsięwzięć w Polsce pokazuje, jak bez kapitałowy jest Polski rynek. Właściciele czy twórcy największych projektów na świecie nie są głównymi właścicielami, a udziałowcami, ponieważ dużą część udziałów odsprzedali. W Polsce duże firmy mają wielu właścicieli, co jest jasnym sygnałem, że ryzyko prowadzenie wielkiego biznesu w Polsce przerzucane jest na osoby, które to finansują, a nie na założycieli. Trent budowanie czegoś za cudze pieniądze stał się tak mocny, że powstaje coraz więcej firm, które nie mając własnych pieniędzy, pozyskują je od ludzi, coś budują, a następnie sprzedają, dzieląc się zyskiem. W takim przypadku nic nie ryzykuje pomysłodawca, a całe ryzyko ponoszą inwestorzy. Przyglądając się, jak rozwijają się Polskie firmy i powstają nowe, można domniemać, że mało kogoś stać w Polsce na otworzenia własnego biznesu. W Polsce kapitałem własnym dysponują firmy zachodnie, które wchodząc na polski rynek, nie pozyskują kapitału z rynku. Przykładów pozyskiwania kapitału i przenoszenia odpowiedzialności za inwestycje jest wiele, a największymi są spółki giełdowe, które emitowały obligacje, inwestował pozyskany kapitał w rozwój firmy, a następnie nie wykupowały wyemitowanych obligacji. Majątek spółki rósł, do którego prawo mają tylko główni udziałowcy, którzy decydują co się z nim stanie. Kolejnymi przykładami było słynne Amber Gold czy Get back. Przykłady bez kapitałowych przedsiębiorstw, które nie posiadały własnych środków na bieżącą działalność, a korzystały z kredytów bankowych, jest w Polsce wiele. Rozwój Polskich przedsiębiorstw jest oparty o kapitał zewnętrzny, a nie własny. Właściciele firm, zamiast inwestować własne pieniądze, wolą inwestować kapitał cudzy, aby w razie niepowodzenia nie pozostać bez pieniędzy.

Polskie przedsiębiorstwa, które budują coś za cudzy kapitał, stwarzają wizję wielkich możliwości oraz zysków, w które wierzą inwestorzy. Polski biznes można przyrównać do włamywacza, który nie wyłamuje drzwi, a nakłania do dobrowolnego oddania pieniędzy pod pretekstem ponadprzeciętnych zysków. Coraz więcej afer związanych z rynkami kapitałowymi, które zdarzają się coraz częściej, pokazują, że w Polsce nie ma możliwości inwestowania pieniędzy w coś stabilnego. W coś, co mimo braków zysków nie upadnie z dnia na dzień, ponieważ dysponuje kapitałem, który posłuży na ratowanie spółki. Firmy, które latami osiągały ogromne zyski, nie chcą wyciągać tych pieniędzy i ratować swoich upadających biznesów. Kapitał własny w Polsce jest chroniony przez właścicieli. Jeśli np.: bank przez 10 lat zarobił 1,5mld złotych i nagle popada w kłopoty, to normalnym działaniem jest uruchomienie części tych zysków przez głównych udziałowców, aby ratować spółkę. Niestety w Polsce się tak nie dzieje i dochodzi do sytuacji, w których spółka po prostu upada. Mało który Polski przedsiębiorca wzniósłby się na wyżyny i ratowałby upadającą firmę prywatnym majątkiem. Budowanie biznesu na podstawie kapitał własny kończy się zawsze tak samo, czyli konsekwencjami dla osób, które wykładają swoje pieniądze na inwestycje. W przypadku niepowodzenia zawsze zarabia tylko i wyłącznie pomysłodawca i właściciele spółki. Bez kapitałowość Polskiego rynku pokazuje, jak bardzo zależy właścicielom dużych spółek jedynie na własnym interesie, który czasami doprowadza do negatywnych sytuacji na setek tysięcy obywateli.